Jacek Kurski to pirat drogowy!
Wiadomość dodano 2012-01-31 10:03:31
Z obserwacji „Super Expressu” wynika, że gdyby policja widziała wszystkie sobotnie wyczyny europosła Jacka Kurskiego, już by stracił prawo jazdy. Za dwa wyczyny, które widziała policja dostał jedynie 10 punktów i 300 złotych mandatu.
Europoseł Solidarnej Polski, Jacek Kurski spotkał się z sympatykami w Elblągu sobotniego wieczoru. Po spotkaniu odjechał swoim luksusowym bmw X5, łamiąc w ciągu 40 minut wiele przepisów drogowych. Już przy samym wyjeździe z parkingu zamiast skręcić według nakazu w prawo, skręcił w lewo, co według taryfikatora kosztuje pięć punktów karnych i 200 do 500 zł. mandatu – wylicza „Super Express”.
Następnie polityk dwa razy przejechał na czerwonym świetle, za co należy się sześć punktów i 300 do 500 zł. kary, oczywiście za jedno czerwone światło. Chwile później portfel europosła powinien uszczuplić się o 200 złotych zarabiając przy tym kolejne pięć punktów karnych za przejechanie przez podwójną ciągłą linie. Już chyba nikogo nie zdziwiło na koniec wyjechanie pod prąd ze stacji benzynowej.
Za te wszystkie wykroczenia taki drogowy pirat powinien dostać 27 punktów karnych i minimum 1000 złotych mandatu – podsumowuje „Super Express”. Niestety policja tego nie widziała.
Przez dalszą jazdę Jacek Kurski był pod obserwacją policji. Ukarany został za wyprzedzanie na zakazie i przejechanie przez podwójną ciągłą, za co dostał 10 punktów i 300 zł mandatu. Karę przyjął bez grymasów, donosi gazeta.
Nie jest to pierwsza drogowa wpadka Jacka Kurskiego, w listopadzie 2008 roku poseł podczepił się do policyjnego konwoju CBŚ. Mkną na światłach awaryjnych za radiowozem. Policjanci myśląc, że to próba odbicia konwojowanego wezwali posiłki. Pan Kurski nie reagował na dawane znaki, został zatrzymany dopiero na blokadzie. Sprawa zakończyła się na pokazaniu legitymacji poselskiej. Nic dziwnego, że zaniepokojeni policjanci wezwali posiłki, ponieważ konwój CBŚ wiózł z Trójmiasta do Warszawy dwóch gangsterów i dwóch adwokatów podejrzanych o łapownictwo.
Inny wyczyn miał miejsce 2009 roku, gdy poseł przekroczył prędkość o 39 kilometrów na godzinę. Zatrzymany przez policję został pouczony, bo zasłonił się immunitetem.
Źródło: http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11054896,Pirat_drogowy__Jacek_Kurski_powinien_stracic_prawo.html [redaktor: Monika]





