Śmierć na autostradzie a1
Jak podają nam badanie, świadek wypadku zwalnia przez kilka kilometrów, teoretycznie rzecz ujmując w powinien wiec być zupełnie bezpieczny.
Niestety praktyka niewiele ma wspólnego z badaniami. Dnia wczorajszego na autostradzie A1 w wyniku dwóch wypadków drogowych śmierć poniosło, aż dwie osoby.
Pierwszy z nich miał miejsce koło południa na pasie kierującym samochody do Łodzi, 61-letni kierowca mercedesa uderzył w filar wiadukt. Siła uderzenia była tak silna, że go zupełnie go zniszczył. A mieszkaniec Tczewa poniósł śmierć na miejscu.
Kolejny odbył się niespełna dwie godziny później, gdzie służby ratownicze usuwały zniszczenia po poprzednim wypadku na drugim pasie kierowca zjechał na pobocze i uderzając w barierki, został wyrzucony w powietrze. W wyniku licznych obrażeń, pomimo szybkiej reanimacji poniósł śmierć na miejscu.
Data: 10.08.2010
Źródło: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/na_drogach/news/podwojna-smierc-na-a1,1517065,1612





